Pierwszy wpis i przerwa, jak to czesto bywa na blogach…

WIekszosc blogow poajwia sie i znika. Ja zaczolem podobnie jak 99% wszystkich blogow wrzucilem pierwszy wpis i zaczelem sie dopiero co chce osiagnac tym blogiem, dla kogo i po co go pisze, dlaczego go rozpoczelem. COz znam juz odpowiedzi, teraz zacznie sie okres festiwalaowy i bede mogl naprawde niewiele rzeczy wrzucac, wiekszosc gwiazd „Headlinerow” nie mozna publikowac n ainnych stronach niz na tych na ktore mialo sie akredytacje.

No ale nic, za mna pare miesiecy ciezkiej pracy i przede mna w tym tygodniu pare ciekawych koncertow. Mam nadzieje ze uda mi sie pisac dla was przynajmniej raz w miesiacu i wrzucic pare interesujacych fotek.

Soundcheck, raz, dwa, trzy…. Czy mnie slychac?

To co zawsze mnie zastanawialo na koncertach, dlaczego w trakcie ustawiania dzwieku na scenie liczone jest tylko do czterech. Do tej pory nie znam odpowiedzi…. Ale wiem jak to wyglada od strony fotografii.

Tak o tym bedzie ten blog, srednio raz w tygodniu bedziecie mogli poczytac o fotografii koncertowej, ktora wykonuje jako zajecie w „wolnym” czasie. Czy mozna zarobic na tym miliony i kupowac sobie przynajmniej raz w roku nowy sprzet? raczej nie, ale za to mozna wyszalec sie w trakcie trwania koncertow, przynajmniej w trakcie pierwszych trzech utworow.

SUM 41

Zacznijmy od podstawowej zasady ktory obowiazuje na prawie kazdym koncercie.

THREE SONGS, NO FLASH, GO OUT!

O co w tym chodzi, w trakcie koncertow najczesciej mozna fotografowac tylko i wylacznie w ciagu tylko pierwszych trzech utworow, nie mozna uzywac flasha i najczesciej po trzecim tworze trzeba opuscic sale. Wiem brzmi brutalnie, ale jesli czlowiek przyzwyczai sie do takiego stanu rzeczy to inaczej chyba nie potrafi.

W trakcie mojej kariery, chyba tylko 3 razy uslyszalem: „Mozecie uzywac flasha”. Najczesciej w tym momencie wpadalem w panike, gdyz takowego nigdy nie mam przy sobie. Ale i tak udalo mi sie zrobic przyzwoite zdjecia bez flasha.

Co do trzech utworow, to tez jest standart. Czasami sie zdarzy ze trzeba skonczyc juz po drugim utworze, czy nawet po pierwszym. Niektore gwiazdy zezwalaja tylko na okreslony czas na zdjecia, jak chociazby BEYONCE na ktorej koncercie mozna bylo fotografowac tylko w trakcie pierwszych 60 sekund.

Czesto tez sie zdarza ze mozna fotografaowac tylko z okolicy miksera, czyli okolo 50 Metrow i jesli na scenie nie dzieje sie nic ciekawego, wasze zdjecia beda srednio interesujace.

To wstep do tego bloga. Mam nadzieje ze paru fanatykow koncertow, pare osob ktore kochaja fotografie, wpadna czasami na moje strony i poczytaja o ciezkiej ale jakze przyjemnej pracy.

THE USED

Jakie tematy bede poruszal?
Bede pisal o sprzecie:
– Jaki aparat warto kupic?
– Jakich objektywow uzywac?
– Jakie dodatki zawsze warto miec?
Sprawy organizacyjne:
– Jak otrzymac akredytacje na koncert i co to jest fotopass?
– Jak przygotowac sie na koncert, na co zwrocic uwage?
– Zasady zachowania pod scena w fosie 😀
Relacje z koncertow, ale nie te ktore czytacie w prasie, tylko takie ze perspektywy fotografa koncertowego. Bede pisal o sytuacjach, oswietleniu, ustawieniach i wielu innych ciekawych rzeczach.

No i oczywiscie znajdziecie tutaj wiele zdjec… wszystkie chronione sa prawem autorskim.

I na marginesie, jestem srednio 20 razy w miesiacu na koncertach, ale nie o wszytskich wydarzeniach bede pisal. Przynajmniej na razie 😀